Dylemat z maluchem

16 marca 2016

Dylemat z maluchem

Często rodzice małych dzieci zastanawiają się, czy "taki malec" nadaje się do podróży. Decyzja wydaje się trudna, a zdania - jak w każdej dziedzinie - są podzielone i to radykalnie. Pierwsza opinia nakazuje nie ruszać się z maluchem z domu. Druga mówi, że małe dziecko jest w podróży niezbędne.  Gdzie leży prawda?

Długo można wyliczać argumenty obu stron. Pierwsi boją się wszystkiego, drudzy traktują dziecko jako błogosławieństwo. Kto ma za sobą wyjazd z malcami, wie, że pojawienie dzieci łagodzi obyczaje, skraca dystans w kontaktach i powoduje, że nie ma problemu np. ze znalezieniem noclegu u miejscowych gospodarzy.

Jak naprawdę wyglądają wyjazdy z dzieciakami? Czy niosą jakieś kłopoty, zagrożenia? Co robić, by zapobiec problemom?

Właściwie nie ma żadnego dylematu, brać malucha czy nie? Odpowiedź jest prosta: brać! Tylko do podróży należy odpowiednio się przygotować. Oto kilka praktycznych porad.

Ciepło-zimno 

Lato to nierzadko upał, a wtedy doskonałym rozwiązaniem jest klimatyzacja w samochodzie. Na zewnątrz 30 stopni i więcej, w aucie 20, a potem - przeziębienie. Jak tego unikać? Nie dopuszczacie do zbyt dużej różnicy temperatur i nie stosujcie intensywnego nawiewu. Najlepiej, gdy temperatura wewnątrz wynosi 23-26 stopni - unikniecie wtedy przegrzania i wychłodzenia siebie i dziecka. Pamiętajcie o  czyszczeniu klimatyzacji! Czasem po jej włączeniu pojawia się nieprzyjemny zapach - to efekt obecności pleśni i grzybów gromadzących się w parowniku. Ci nieproszeni goście są niebezpieczni: mogą wywoływać alergie, kaszel, kichanie, a dzieci są szczególnie na nie wrażliwe. Koniecznie przed wyprawą odwiedźcie serwis!

Kapsuła bezpieczeństwa

Fotelik ze stabilizacją szyi to absolutna konieczność. Musi być odpowiedni do wieku, wzrostu i wagi dziecka. Przed zakupem sprawdzajcie wszelkie certyfikaty "mebelka" - bezpieczeństwo, ergonomię, łatwość czyszczenia i przechowywania, obecność niebezpiecznych substancji w materiale, z którego jest zrobiony, a nawet wyniki crashtestów. Informacje znajdziecie w sieci, zwracajcie przy tym uwagę na daty testów - wyszukujcie najświeższe. Przed ostateczną decyzją przymierzcie fotelik w aucie, zamontujcie i posadźcie w nim dziecko. To pozwoli sprawdzić czy sprzęt jest stabilny, a maluch czuje się w nim jak w kapsule bezpieczeństwa.

Korpus fotelika powinien być twardy, głęboki i masywny. Dodatkowym atutem jest system ochrony główki, czyli specjalnie umacniane boki, które ochronią głowę przed urazem. Paski - pięciopunktowe, regulowane z dodatkową osłonką przeciw otarciom. Regulowany zagłówek, materiał oddychający, np. mikrofibra. To dla najmłodszych. Dla starszych - wymagania takie same plus obicie, które można zdjąć i wyprać.

Jeśli podróżujecie z niemowlakiem, fotelik jest ustawiany tyłem do kierunku jazdy. To najbezpieczniejszy wariant. Dziecko, które waży mniej niż 13 kg, jest szczególnie narażone na urazy głowy, ze względu na miękki szkielet i stosunkowo kruchą czaszkę. Kręgi szyjne u małych dzieci są wrażliwe na wstrząsy, długą podróż w samochodzie, brak możliwości oparcia główki. Jeśli wybieramy się w tereny górzyste, gdzie drogi pełne są wertepów warto zaopatrzyć dziecko w tzw. rogal na szyję. Ta specjalna poduszka nie tylko usztywni kark, jest również doskonałą "poduszką" w trakcie snu.

 Nie tylko na kołach

W czasie wypraw nie tylko jeździcie, więc pamiętajcie o odpowiednim obuwiu. Buty muszą być dobrze dopasowane, by uniknąć otarć stóp, zwichnięć, skręceń i innych kontuzji.  Buty dla dziecka powinny sięgać za kostkę, być stabilne, dobrze trzymać stopy, a jednocześnie nie usztywniać za bardzo pięt. Najlepsze są buty sznurowane. Podeszwa musi być plastyczna, sprężysta, elastyczna, dłuższa o 1 cm od długości stopy dziecka. Wskazany jest zaokrąglony nosek, który umożliwi dziecku swobodne poruszanie palcami. Warto wybrać buty skórzane, przewiewne, z oddychającą wkładką  - naturalny materiał chroni przed nadmiernym poceniem.  Buty nie mogą być zbyt ciężkie. Elementy odblaskowe - wskazane. Unikajcie zbyt głębokiego protektora - będzie szybko łapał błoto, co sprawi, że but będzie cięższy. Buty nie mogą być zbyt ciepłe! Nie przegrzewajcie stóp dziecka.

 Moda to nie wszystko

Chcecie, by dziecko wyglądało ładnie - to normalne, ale wygląd ubranka to nie wszystko. Najlepiej ubierać malca na cebulkę, a ubrania powinny być przewiewne, gdy udajemy się w rejony ciepłe. Muszą za to dobrze trzymać ciepło, jeśli będziecie w klimacie chłodnym. Dobrze, aby materiał odzieży był oddychający i naturalny, a najlepsza jest bawełna. Warto zabrać więcej par spodni, dodatkowy sweter i koszulki, ze względu na dużą aktywność maluchów i niesamowitą zdolność do brudzenia się. Koniecznie pamiętajcie o kapeluszu lub czapce - to ochrona przed słońcem lub zimnem.

Higiena intymna

To nie temat tabu, to sprawa komfortu i wygody. Jeśli mały podróżnik jeszcze nie zaprzyjaźnił się z nocnikiem i potrzebuje pieluszek pojawia się sprawa odparzeń.  Zwracajcie na to szczególną uwagę. Długo niezmieniany pampers + zawartość + temperatura = zaczerwienienie pupy, a niekiedy bolesne odparzenie.

Po pierwsze - w trakcie długiej podróży często zmieniajcie dziecku pieluszkę. Wilgoć, temperatura i odchody podrażniają delikatną skórę. Uważajcie na nawet lekkie zaczerwienienie okolic odbytu i cewki moczowej - należy umyć skórę, posmarować kremem i dbać, by miejsce było suche. Gdy trzeba - zrobcie dłuższy postój i pozwólcie dziecku pobyć z gołą pupą. Wtedy skóra oddycha, powietrze łagodzi dolegliwości. Jeśli zaczerwienienie rozszerzy się, pojawią się krostki a maluch zacznie płakać, mogą pomóc maści przeciw odparzeniom. Gdy odparzenie nie odpuszcza i pojawia się gorączka - potrzebna jest maść z antybiotykiem, którą może przepisać tylko lekarz. Dobrze przed wyjazdem poprosić pediatrę o wypisanie takiej recepty. Na odparzenia polecany jest Tormentiol, Bepanthen, Nappiderm. Przed kupnem farmaceutyków na własną rękę, pamiętajcie: lek musi być odpowiedni dla dziecka w określonym wieku, mieć potrzebne atesty.

Uwaga: słońce!

Strzeżcie dzieci przed oparzeniami słonecznymi. Dobry krem z filtrem, niekiedy wysokim, załatwi sprawę. Pamiętajcie: wyższa wartość filtru do buzi dziecka, ramion i karku, mniejsza do reszty ciała. Zwróćcie uwagę na to, że poparzenie słoneczne jest bardziej możliwe w górach niż w nizinach i szybciej pojawia się u dziecka niż u dorosłego. Wiąże się to z silnym promieniowaniem UV, które jest równie intensywne w dzień pochmurny jak i słoneczny. Skóra malca jest cieńsza niż Nasza i promieniowanie ultrafioletowe przenika przez nią szybciej i głębiej. Nie lekceważcie zachmurzenia, bywa ono zdradliwe. Stosujcie kremy z filtrem, nakrycia głowy, okulary przeciwsłoneczne. Sprawdźcie kapelusze dla dzieci z osłoną na kark. Przeciw poparzeniom warto mieć przy sobie środek z witaminą E, D-pantenolem, alantoiną, chłodzący i łagodzący. Pomogą również zimne okłady, a także Fenistil żel, jako środek chłodzący.

Gdy boli brzuch...

... nie panikujcie. Pamiętajcie, że co kraj to obyczaj: inne jedzenie, woda, flora bakteryjna. To pewnego rodzaju szok dla organizmu małego człowieka. Nie róbcie rewolucji w jadłospisie, tylko dawajcie mu do jedzenia pewne i bezpieczne rzeczy, a z nowymi - oswajajcie powoli, obserwując, czy dziecku to smakuje. Woda - tylko butelkowana lub przegotowana, herbatki - małymi łyczkami, często. Zapomnijcie o piciu wody ze strumyka!  W upalne dni zapotrzebowanie na płyny rośnie.

Kiedy maluch dostanie biegunki, można mu podać elektrolity lub gastrolit. Takie preparaty nie są smaczne, niekiedy słone i rodzice mieszają je z sokami. Nie wolno tego robić! Po każdym płynnym stolcu trzeba podać malcowi takie płyny, aby uzupełnił to co stracił. Zaleca się sucharki, pieczywo, kleik ryżowy, starszym dzieciom można dać chude, gotowane mięso drobiowe, zupę z marchwi. Jeśli chodzi o leki przeciw biegunce - przed wyjazdem zapytajcie pediatrę, co byłyby najodpowiedniejsze dla waszego malucha. Z dostępnych na rynku polecany jest Gastrolit, Multilac Baby, Acidolac. Te warto mieć w apteczce, mając na uwadze także siebie. 

Co w apteczce

Jeśli podróżujecie z alergikiem pamiętajcie o zabraniu leków przeciwalergicznych a także tzw. leków szybkiego reagowania np. adrenaliny. Na łonie natury jesteście narażeni na kontakt ze zwierzętami, niekiedy jadowitymi, a substancje zawarte w jadzie mogą wywołać silną reakcję uczuleniową. Miejcie ze sobą Claritine, Fenistil, wapno, a także te farmaceutyki, które codziennie zażywa wasze dziecko.

Niezbędne w apteczce są plastry, woda utleniona, środki do dezynfekcji (np. gaziki Leko nasączone alkoholem), nóż wielofunkcyjny, silikonowe rękawiczki jednorazowe, gazy, kompresy, bandaże elastyczne, opaska siatkowa, nożyczki, chusta trójkątna, folia życia i pojemnik na medyczne odpady. Pamiętajcie, że leki nie mogą być przeterminowane. Czytajcie uważnie ulotki dołączone do medykamentów, ale wizyta u pediatry przed wyjazdem - nie zaszkodzi.

Brzmi to trochę kosmicznie, ale lepiej być przygotowanym na wszystko, zadbać o zdrowie i bezpieczeństwo dzieci. Taka profilaktyka zapewnia komfort podróży, spokój i zadowolenie z odpoczynku. Życzę Wam zatem wspaniałych wakacji, oczywiście - z dziećmi.

Tekst: Ola Przegalińska

Zamknij

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.