Przepustka do lasu

16 marca 2016

Sezon weekendowych wyjazdów i urlopowych podróży - w pełni. Bywa, że w drodze do celu odzywa się w nas dusza odkrywcy i przejeżdżając przez większy kompleks leśny, stwierdzamy z całą stanowczością, że pojedziemy "na skróty". Warto tę decyzję przemyśleć.

Droga wygląda zachęcająco: szeroka żwirówka lub błoto i koleiny po pas - co kto lubi. Nigdzie się nie spieszymy, a poza tym szanse na kolizję z litewskim tirem znacząco spadły. No, to jazda! Po kilku kilometrach radosnych szarż przez kałuże wielkości małego jeziora zatrzymuje nas patrol Straży Leśnej. Nagle okazuje się, że droga, którą jedziemy jest niedopuszczona do ruchu publicznego, padają jakieś "paragrafy" i... euforia gdzieś znika. Wymyślne tłumaczenia nie robią na panach w zielonych mundurach żadnego wrażenia. Kończy się na pouczeniu (chyba, że jesteśmy z tych "wiedzących lepiej"), ale zawrócić na szosę trzeba. Kestustis w DAF-ie już czeka... Albo inny scenariusz - po kilku kilometrach radosnego podskakiwania na wybojach nagle przed maskę naszego Land Rovera upada 40-metrowy świerk, a z krzaków wyskakuje tak samo jak my przestraszony pilarz. Jakaś tabliczka ostrzegawcza wisiała na drzewie 100 m wcześniej, ale umknęło to naszej uwadze...

Litera prawa

Jak rozpoznać, którymi drogami możemy się poruszać po terenach leśnych? Zacznijmy od początku - dlaczego i na jakiej podstawie nie wolno.

Oto odpowiednie fragmenty "Ustawy o lasach" z 28.IX.1991roku:

"Art. 29 pkt. 1. Ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem w lesie dozwolony jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi jest dozwolony tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach. Nie dotyczy to inwalidów poruszających się pojazdami przystosowanymi do ich potrzeb"

"Art. 29 pkt. 2. Postój pojazdów, o których mowa w ust. 1, na drogach leśnych jest dozwolony wyłącznie w miejscach oznakowanych."

I trochę na temat konsekwencji w przypadku nierespektowania powyższych przepisów:

Kodeks wykroczeń Rozdział XIX

"Art. 157. Paragraf 1. Kto wbrew żądaniu osoby uprawnionej nie opuszcza lasu, pola, ogrodu, pastwiska, łąki lub grobli podlega karze grzywny do 500 zł lub karze nagany."

"Art. 161. Kto nie będąc do tego uprawniony albo bez zgody właściciela lub posiadacza lasu, wjeżdża pojazdem silnikowym, zaprzęgowym lub motorowerem do nienależącego do niego lasu w miejscu, w którym jest to niedozwolone, albo pozostawia taki pojazd w lesie w miejscu do tego nieprzeznaczonym, podlega karze grzywny."

W Polsce lasy jako wspólne dobro są ogólnodostępne. Wchodzimy do nich bez żadnych biletów wstępu, nie płacimy za zebrane grzyby, jagody itd. Tak, po prostu. Oczywiście - istnieją zasady "korzystania" z lasów, znane prawie wszystkim. Czytelników "Land Life'a" nie ma przecież co uświadamiać, że nie śmiecimy, prawda? Prawda, ale...

 

Znak prawdę ci powie

Podstawową zasadę można w skrócie określić tak: "nie pchamy się autem wszędzie, gdzie się da". Po pierwsze dlatego, że nasz Land Rover ekologiczny nie jest i leśnego powietrza nie uszlachetni. Po drugie - każde pojawienie się samochodu mniej lub bardziej przeszkadza zwierzakom. I po trzecie wreszcie - leśne drogi z reguły nie są przystosowane do radosnego rozjeżdżania oponami typu MT, a służą przede wszystkim ludziom, którzy na co dzień w lesie pracują oraz np. Straży Pożarnej. Szkoda by było, gdyby spaliło się 10 ha lasu tylko dlatego, że w poprzedni weekend kilku gości urządziło sobie "Super Błoto Challenge", zamieniając leśną dróżkę w drogę czołgową.

Istnieją jednak drogi, po których możemy się poruszać w pełni legalnie. Pierwsze to oczywiście drogi publiczne, drugie to oznaczone drogi leśne dopuszczone do ruchu. Czyli jest znak - jedziemy, nie ma znaku - nie jedziemy. Proste? Nie bardzo. Konia z rzędem temu, kto na pierwszy rzut oka rozpozna, czy ma do czynienia z drogą publiczną, czy wewnętrzną leśną. Z reguły drogi publiczne przechodzące przez tereny leśne nie są w żaden sposób oznakowane (mowa oczywiście o drogach nieutwardzonych). Bywa, że znak kiedyś był, ale miłośnicy złomu postanowili zrobić z niego lepszy użytek. Czasem znaku nie było nigdy, bo: "Panie, jeszcze przed wojną ludzie tędy na targ jeździli i wszyscy wiedzą". A czasem znak na zjeździe z szosy jest, owszem, ale na pierwszym skrzyżowaniu - już nie. Wygląd drogi też niewiele nam powie - są drogi publiczne w stanie "marzenie miłośnika off roadu", są drogi wewnętrzne leśne w stanie "nówka sztuka, nieśmigana". I odwrotnie. Przy niektórych drogach leśnych znajduje się znak zakazu wjazdu lub szlaban  - sprawa jest jasna (otwarty szlaban nie oznacza pozwolenia na wjazd!). Jeżeli jakaś droga leśna jest dopuszczona do ruchu pojazdów silnikowych to w większości przypadków jest doskonale oznakowana i najczęściej prowadzi do śródleśnego parkingu. W ostatnich latach Lasy Państwowe wybudowały sporo takich miejsc postoju i planowane są kolejne. Skoro jesteśmy przy parkingach - pamiętajcie, że nawet jeśli droga jest udostępniona dla ruchu samochodowego nie oznacza to, że można zaparkować auta w dowolnym miejscu.

Pomocny internet

Co zrobić w przypadku, kiedy żadnych znaków nie ma i nie jesteśmy pewni - wjechać, czy nie? Nie wjeżdżać albo przygotować się solidnie przed wyprawą. Każda gmina ma wykaz dróg będących w jej władaniu i można skierować się bezpośrednio do urzędu z prośbą o odpowiednią informacje. Osobną sprawą jest kwestia czasu, w którym się takie informacje pozyskuje. Znacznie szybszym sposobem jest skorzystanie z potęgi internetu i weryfikacja danych w konkretnym nadleśnictwie. Od niedawna można korzystać z bazy Banku Danych o Lasach. Jest to portal internetowy założony przez Lasy Państwowe w celu ułatwienia uzyskiwania informacji o naszych lasach. W wyszukiwarce wpisujemy adreswww.bdl.lasy.gov.pl/portal, a następnie otwieramy zakładkę "Lasy na mapach" i dalej "Mapa interaktywna". W oknie przeglądarki wczytuje się mapa całej Polski. Na dole znajduje się kilka narzędzi, między innymi "Szukaj". Wpisujemy nazwę miejscowości, która nas interesuje. Wyszukiwanie trwa chwilę, po czym wyświetlają się wyniki wyszukiwania - wybieramy ten, który nas interesuje i klikamy dwukrotnie. Teraz wystarczy tylko powiększyć obraz scrollem. Wyświetlany obszar możemy dowolnie przesuwać oraz zmniejszać i zwiększać skalę (widoczna jest na dole, po lewej stronie). Przy skali 1:35.000 można wstępnie zweryfikować drogi, które nas interesują, czyli publiczne przebiegające przez tereny leśne. Najczęściej są oznaczone na mapie podwójną linią ciągłą (drogi oznaczone linią przerywaną są drogami wewnętrznymi). Teraz pozostaje weryfikacja we właściwym terytorialnie nadleśnictwie (nazwa nadleśnictwa wyświetli się na przy większym powiększeniu). E-mail lub telefon do osoby zajmującej się w nadleśnictwie stanem posiadania jest konieczny - mamy wtedy 100% pewności, że droga jest dopuszczona do ruchu. Dane kontaktowe znajdziemy na stronie internetowej - każde nadleśnictwo w Polsce taką posiada.

Poza tym pozostają różnego rodzaju foldery, przewodniki i mapki wydawane przez nadleśnictwa. Czasem informacje nas interesujące zawarte są bezpośrednio na stronie internetowej nadleśnictwa.

Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć ten niełatwy temat.

Życzę wszystkim czytelnikom "LandLife'a" udanych wyjazdów - również do lasu.

Tekst i zdjęcia: Sławomir Turkot 


Zamknij

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych.
Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia.
Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.